czwartek, 26 lipca 2012

#19 RECKA: Strach ma twarz człowieka - samotnego.

Bardzo długo czekałem na obejrzenie filmu THE DIVIDE i obawiam się, że bardzo dużo czasu minie abym mógł go obejrzeć ponownie. Ciężko przyporządkować odpowiednią kategorię, gdyż jest to połączenie zarówno świetnego dramatu psychologicznego jak i jest to mocny thriller science fiction. Bawiłem się na nim wybornie, a przez zabawę ma się rozumieć – dobre, porządne i wciągające kino.
Jak trzeba być zdesperowanym aby usilnie starać się o nowe, głębsze doznania aby nie zatracić człowieczeństwa, a może zatracić się w tym co zostało w nas ze zwierząt? THE DIVIDE nie jest ani kluczem ani drogowskazem jak żyć, a kolejnym filmowym eksperymentem ukazującym jakie demony w nas tkwią, jak drapią i płaczą tuż pod nasza skórą, błagają o wypuszczenie. W dogodnych warunkach – uwolnione nie potrafią zawrócić.

Strach ma twarz człowieka - samotnego.
THE DIVIDE (2011)

część I: Promieniowanie.
Sytuacja w filmie jest bardzo znana i często wykorzystywana. Bomba atomowa, wszyscy, którzy na czas zdążyli się opamiętać i schować do schronu – w nim też pozostali. O reszcie ludzi nikt i nic nie wiem więc cały film rozgrywa się w 4 ścianach piwnicy budynku mieszkalnego. Grupa zdesperowanych ludzi pod przywództwem samozwańczego 40stolatka, (którego charyzma blednie z dnia na dzień) stara się przeżyć i wymyślić jak wydostać się z zaistniałej sytuacji. Wśród „poszkodowanych” mamy matkę z kilkuletnią dziewczynką, narzeczeństwo – nie do końca szczęśliwe, rodzeństwo – nie do końca prawdziwe oraz psychopatę i robotnika. Sytuacja w filmie zmienia się z minuty na minutę i nikt by się nie spodziewał, że w tak świetnie sklejonym filmie, w fantastycznymi ujęciami będzie można zobaczyć ćwiartowanie ciał czy brudny seks.

część II: Popromienne początki.
Z chwilą wybuchu bomby nawet podziemny bunkier nie pozostał nienaruszony. Widzimy bohaterów, którym wypadają włosy, krwawią dziąsła czy żółkną białka, ludzi mimo dostępu do wody i żywności starają się zachować człowieczeństwo (może nie wszyscy) ale również potrzebują coraz to mocniejszych bodźców. Nie jest to film o tym: do czego jesteśmy zdolni w sytuacji zagrożenia lub śmierci, ale raczej jak bardzo potrzebujemy innych, potrzebujemy cywilizacji i kultury. Fantastyczna scena kiedy to jeden z głównych bohaterów próbuje coś namalować palcami na ścianie, a jego brat wyrywa go „z letargu” i hasłem: „my tu umieramy, a ty coś bazgrolisz” przyprowadza do porządku.

część III: Śmierć.
Aktorstwo jest pierwszorzędne, aktorstwo na wysokim poziomie ale największe brawa dla obrazów, zdjęć, muzyki, która powoduje gęsią skórkę i pierwszorzędnego montażu. Są chwilę które powinny trwać bardzo długo – i trwają bardzo długo, są chwilę poobcinane – ratujące naszą psychikę i takie które dobrze, że są. Jest to raczej filozofia bólu i cierpienia naszego człowieczeństwa, niż sam film science fiction.

THE DIVIDE (2011)
9/10
posterek:
czas: 1 godz. 50min.
gatunek: science fiction / thriller / dramat
premierowo: 13 marca 2011
dyrekcja: Xavier Gens
skrobacze: Karl Mueller oraz Eron Sheean
przyaktorzyli: Jody z Pulp Fiction, Peter Petrelli z Herosów, Beth z Hostel II, Kyle Reese z Terminatora oraz Waylon z Caprica
cytat: „Jest stępiona”

Brak komentarzy: