poniedziałek, 30 lipca 2012

#30 RECKA: Moje życie jest teraz odrobinę jaśniejsze.


JESUS HENRY CHRIST to film niespotykany, zaskakujący i „uroczy” jeżeli film taki może być. Bardzo miło oglądało się tą historie i moja recenzja będzie bardzo na plus. Ciężko było znaleźć minuty tego widowiska, naprawdę bardzo ciężko. Zapraszam!
Film nie ujrzał światła dziennego w naszym kraju, a premiera miała miejsce niecałe 2 tygodnie temu. Jestem świeżo po obejrzeniu dvd i nie mogę wyjść z podziwu dlaczego nie znalazł się nikt kto mógłby sprowadzić ten film ponad 3 miesiące temu.

Moje życie jest teraz odrobinę jaśniejsze.
JESUS HENRY CHRIST (2012)

część I: Bardzo prawdopodobna historia, mogłaby się wydawać.
Historia jest zawiła i bardzo wciągająca dlatego też nie zamieszczę tu ani odrobinę spojlera – nawet jeżeli ktoś będzie się skarżył gdyż inne osoby mogłyby by przez przypadek zerknąć na fabułę, a to zniszczyło nie tylko wspaniałe emocje jakie wywołuje film, a również łyk pozytywnej energii jakiej po seansie można zaznać. Wspomnę tylko, że historia bazuje bardzo na datach, miejscach, zdjęciach i materiałach video, które tylko powierzchownie wyglądają na „faktach autentycznych” ale gdy się przyglądam szczególikom to wszystko jest cudnie pokręcone. Słowami kluczowymi tej produkcji: sperma, pamięć, ruda głowa i przemiły krzyk dwunastolatki :)

część II: Młodzi potrafią grać, genialnie!
Mieszanka emocji towarzyszy oglądaniu tego filmu. Żal przechodzi w radość, smutek w uśmiech i tak przez półtorej godziny. Zdjęcia są niesamowite, cudne chwile i sceny na długo zapadające w pamięć. Mało już jest takich prdukcji – zrealizowanych ze smakiem. A co do roli to trzeba przyznać, że są to pierwszorzędne kreacje. Najlepszą postacią na pewno jest Patricia grana przez Toni Collette – prześliczna dziewczyna grająca w tym filmie dwunastolatkę z problemami, niezrozumianą i buntowniczą. Kolejna równie barwna kreacja to Michael Sheen oraz tytułowy Henry, którego postać kreuje Jason Spevack.

część III: Coś jeszcze – można się zakochać w słowach.
Dialogi, monologi i inne przedziwne formy wypowiadania słów, okazywania emocji w sposób werbalnych to jak na taką historia aż za wiele. Nie jest to może Forest Gump ale trzyma bardzo wysoki poziom. Zastanawiałem się gdzie zakwalifikować film, do jakiego gatunku? Pewnie wstrzeliłbym go pomiędzy dramatem, a obyczajowym filmem o zabarwieniu psychologicznym. Gorąco polecam wszystkim.

JESUS HENRY CHRIST (2012)
9/10
posterek:
czas: 1 godz. 31 min.
gatunek: komedia / dramat
premierowo: 28 października 2011
dyrekcja: Dennis Lee
skrobacz: Dennis Lee
przyaktorzyli: Violet z The Rocker, Lucian z Underworlda, Lynn z Szóstego zmysłu, Kenneth z Hollywoodland
cytat: "Why are any of us here? What is the purpose of our being?"

Brak komentarzy: