czwartek, 2 sierpnia 2012

#37 RECKA: Bywało cieplej, ale nie ciężej.

HELL jest filmem nieco innym niż większość post-apokaliptycznych widowisk. Jest to krótka historia o słońcu, psychice i wierze w przetrwanie nawet najtrudniejszych warunków. Kino specyficzne i bliżej mu do Drogi niż Mad Maxa choć 40 stopni w cieniu czuć przez cały seans. Zapraszam!
Przejdę od razu do recenzji gdyż, dłuższe przeciąganie może przyprawić o udar głowy, HELL - produkcja sprzed roku ujrzało "światło dzienne" naszych kin dopiero w czerwcu tego roku. Wilm jest godny polecenie, ale oglądać go z obowiązkową szklaneczką czegoś zimnego lub jakąś ochroną przeciwsłoneczną :)

Bywało cieplej, ale nie ciężej.
HELL (2011)

część I: To nie Los Angeles w Resident Evil: Extinction, to Środkowa Europa!
Rok 2016, ludzie jak widać w pierwszych minutach filmu wydają się jakby żyli w 2116 ponieważ zatracili umiejętność czytania. Dlaczego tak twierdzę? Grupa młodych osób informując napotkanego „mieszczucha” informuje go o swojej wyciecze: „Jedziemy w góry – tam jest woda. Zobacz! Nawet na opakowaniach tak piszą (i w tym momencie pokazuje na opakowanie wody mineralnej z rysunkiem gór)”. Ręce opadają ale na szczęście jest to jedyna taka okropna wpadka w tej produkcji od naszych zachodnich sąsiadów sprzed ponad roku. Premiera w naszym kraju miała miejsce 2 miesiące temu. Krajobraz pustynny, stacje benzynowe a la droga 66 prosto z USA, a napięcie jak w filmie THE ROAD lecz mimo tych wszystkich składowych można wyczuć i dostrzec niemiecką dokładność i detale.

część II: Film powinien być bez słów, nie dlatego, że to niemiecki.
Aktorstwo jest raczej średnie, nie chcę mówić, że gorsze gdyż jak to bywa w filmach post-apo / katastroficznych, ważna jest wizja. Miski budżet można jedynie zauważyć właśnie wtedy gdy dochodzi do głosu czynnik ludzki. Z powodu, że film umiejętnie łączy serie MAD MAX, filmy w stylu WOLF CREEK czy ogrom różnych Masakr oraz film drogi – tzn. drogi: THE ROAD to aktorstwo przestaje być czynnikiem przeważającym. Wszyscy , którzy przekonają się do tego filmu będą patrzeć na zdjęcie z otwartymi ustami i butelką zimnej wody. W przedstawionym świecie, temperatura na Ziemi podniosła się o 10 stopni więc lato w filmie jest naprawdę gorące :)

część III: Słoneczko.
Słońce ratuje wszystko. Ogrom scen albo i nawet 95% filmu jest kręcone z przysłoną / filtrem sepii i dzięki tej prostej zabawie kolorem, reżyser uzyskał fantastyczny klimat filmu. Świat zniszczony promieniami słonecznymi, ludzie którzy walczą o odrobinę wody lub benzyny – rewelacja, a że większość filmu to biało-żółte plamy na ekranie albo gdzieniegdzie cienie przedmiotów to wszystkie niedociągnięcia i błędy zostały ukryte pod płaszczem blasku naszej gwiazdy.

HELL (2011)
7/10
posterek:
.
gatunek: science fiction / dramat
premierowo: 28 czerwca 2011 (18 czerwca 2012)
dyrekcja: Tim Felhbaum
skrobacz: Tim Felhbaum
przyaktorzyli: Julia z Lektora, Jones z Tożsamości
cytat: "Wasser und Pfirsich im Austausch für Benzin"

Brak komentarzy: