czwartek, 27 września 2012

#96 QUICKLY-SAID: FRANKLYN (2008), HIGH SCHOOL (2010), FRITT VILT (2006-2010)

Czas na jakiś horror i wybór padł na już zapomnianą trylogię o tytule Hotel Zła. Oczywiście będzie coś horrorowego, a trzecim filmem w QS (mogę już napisać "jak zwykle") komedia w doborowej obsadzie. Zapraszam!

HIGH SCHOOL (2010)
ocena: 6/10
coś o filmie: Historia maniakalnych palaczy, którzy jak to bywa z maniakalnymi palaczami marihuany mają konflikt z prawem, szkolnym / państwowym / moralnym. W filmie występuje Adrien Brody i jest to jedyny plus filmu. Rewelacyjna mimika, aktorstwo na wysokim poziomie podnosi ten film przynajmniej o 2 punkty w mojej skali. Bonusem aktorskim jest udział głównego zbrodniarza z 6. sezonu serialu DEXTER. Fabuła jest idiotycznie prosta, scenografia - dziwna i może nawet za bardzo, brakuje oczywiście "śmiesznych" gagów - w końcu to film o marihuanie.

FRITT VILT (2006)

FRITT VILT II (2008)
FRITT VILT III (2010)
ocena: 8/10
coś o serii: Fritt Vilt to norweski horror w bardzo dobrym klimacie opierający całą fabułę na bardzo znanym i lubianym przez większość schemacie: młodzi ludzie w opuszczonym miejscu + morderca = systematycznie tracimy bohaterów i na samym końcu ekscytujące starcie 1 vs. 1 na śmierć i życie. Mi osobiście pierwsze co się skojarzyło to również norweski horror komediowy Død snø, a w dalszej części z Drogą bez powrotu, Wzgórza mają oczy czy chociażby Hostel - więc nie jest źle. Na pochwałę poza rewelacyjnymi zdjęciami, klimatem i dźwiękiem zasługują aktorzy i lokacja. Minus to tylko drugoplanowa obsada i morderca - jakiś taki monotonny i głupi.
FRANKLYN (2008)
 ocena: 7/10
coś o filmie: Świetnie zrealizowany film na pograniczu science fiction i fantasy rozgrywający się w dwóch wymiarach thriller detektywistyczny i dramat psychologiczny w jednym. Łowca głów / renegat państwa religijnego tropi zleconą przez rząd (kapłanów) przestępce, a w równoległym świecie (nasza rzeczywistość) widzimy losy zbuntowanej kobiety z problemami (Eva Green), która usilnie chce zwrócić na siebie uwagę rodziców starając się popełnić samobójstwo i w ten sposób również stworzyć materiał (nagrywając wszystko na kasety) artystyczny. Ogólnie rzecz biorąc - fabuła jest świetna, pokręcona i intrygująca. Scenografie fantastyczne i zdjęcia zapierające dech w piersiach, szkoda tylko, że poza Green reszta aktorów nie popisała się swoimi zdolnościami.

Brak komentarzy: