sobota, 13 października 2012

#106 NA LUZIE: Legendy dość świeże - M. Crichton (część II)

Świat kina czerpie garściami z dorobku fantastycznego pisarza, reżysera, scenarzysty i producenta Michaela Crichtona. Mimo, że ten fantastyczny twórca podstaw takich hitów jak Jurassic Park czy Twister zmarł w 2008 roku. Jego duch i dorobek w dalszym ciągu przyciągają nowych czytelników i producentów. W tym cyklu chciałbym przybliżyć dorobek Crichtona, nie ten zapisany lecz owoce inspiracji jego pracami. Część druga zagłębia się w głębinach filmu SPHERE oraz odwiedza dzikie głębiny CONGO.
Odświeżenie tego filmu po tylu latach sprawiło mi ogromną przyjemność, ciekawe efekty i komplikująca się z minuty na minutę fabuła sięgająca bardzo głęboko w klasykę gatunku to dwa elementy, które cechują większość filmów na bazie prozy Crichton'a.
SPHERE (1998)
plusy: Jak bez wielkich fajerwerków można pokazać świetne science fiction?
  • Jednym wielkim plusem jest oczywiście obsada i wartka akcja trzymająca w napięciu. Nie mogło zabraknąć również makabrycznych scen (szczegółowo opisanych w powieści) ale skoro film miał kategorię wiekową R to przesytu nie było.
  • Na uznanie zasługują poniekąd doklejane efekty wizualne oraz rewelacyjny mikrowąż morski stworzony przez DJ zespołu Linkin Park (taka ciekawostka dla fanów).
  • Ostatnim atutem filmu jest świetnie wyeksponowanie elementów filmu, prolog, elementy fabuły i zakończenie.
minusy: Wiele scen improwizowanych, wiele niespójności i niepewności czy finał okaże się klęską.
  • Otóż największą porażkę z grona głównych postaci ponosi doktor Beth grana przez Sharon Stone. Drętwe i niesmaczne przedstawienie postaci tak bardzo eksponowanej w książce.
  • Improwizowane sceny widać od razu, a drętwe dialogi z „bytem” cóż, wiele do życzenia pozostawia również oświetlenie i sprawy fizyki na takiej głębokości ale nie mi to oceniać.
cytat: "So that's what the little green men are saying now? "Take me to your therapist"?" 

posterek:


na dokładkę:
CONGO (1995)

plusy: Małpa jak żywa.
  • Świetnie zrealizowane efekty wizualne i sylwetki mechanicznej małpy (małp) podniosły film na wyżyny "efekciarstwa". W pełni zmechanizowana małpa była wielkim przełomem w dziedzinie efektów wizualnych.
  • Jak zawsze śmieszny Tim Curry oraz świetne dialogi to to co czyni wszelkie adaptacje Crichtona jedynymi w swoim rodzaju.
minus w jednym zdaniu: Miało być cudownie lecz dobra fabuła książki została zmielona i finał scenariusza wyszedł jak wyszedł - średnio.

cytat: 
Richard: So, what was your name again?
Claude: Claude.
Richard: Oh. Well, that's a very odd name for someone from... uh... where are you from again?
Claude: Mbasa.
Richard: Yeah, that's a very odd name for someone from Mbasa.
Claude: Have you ever been to Mbasa?
Richard: Um, no.
Claude: Then what do you know about it?


posterek:

W poprzednim odcinku <<TUTAJ część I>>

W planach serii Crichtonowskich filmów znalazły się następujące tytuły:

Rising Sun 

Disclosure



celowo nie dotykam megahitów takich jak Jurassic Park, The 13th Warior czy Twister gdyż filmy te już wielokrotnie gościły na językach, blogach i stronach i wklepywanie w klawiaturę przemielonych zwrotów wydaje mi się bezcelowe.
reklamowo
znajdź OniryzMovie na FACEBOOKu

Brak komentarzy: