wtorek, 25 grudnia 2012

#115: QUICKLY-SAID :PARANORMAN (2012), FRANKENWEENIE (2012)

Na święta obejrzałem animacje z bardzo wysokiej półki. Tim Burton ze swoim drugim filmem w 2012 roku oraz animacja twórcy "Wpuszczony w kanał" czyli od Sama Fellego. Zapraszam na krótką, świąteczną, animacyjną nasiadówkę filmową w ostatnim Quickly-Said w tym roku!

PARANORMAN (2012)
ocena: 8/10
coś o filmie: Paranorman to świetna realizacja bazująca na znanej technice plastelinowej kukiełki. Akcja filmu będzie się toczyć w miasteczku, na którym od dawna wisi klątwa . Tylko pewien chłopiec Norman może pomóc, gdyż potrafi rozmawiać z zombie, jednak jego nikt nie chce słuchać…
Realizacja jest na wysokim poziomie, a gagi sytuacyjne oraz fantastyczne dysproporcje w anatomii postaci powodują świetny odbiór. Może nie jest to dzieło Pixar ale specyfika systemu animacyjnego oraz dobór dubbingu i efektów dźwiękowych, przynajmniej w moim odczuciu wzbudza podziw. Więcej o filmie można poczytać na łamach postów strony OPIUM.org.pl
a z mojej strony to tyle.

FRANKENWEENIE (2012)
ocena 7/10
coś o filmie: Jest to nic innego jak podniesienie do pełnometrażowego filmu krótkiej produkcji Burtona sprzed 28 lat kiedy to obecnie bardzo popularny reżyser rozpoczynał swoją karierę z filmem i animacją. Pierwowzór był aktorskim krótkim metrażem, a razem z filmem animowanym o tytule Victor był pierwowzorem dla większości późniejszych filmów takich jak "Gnijąca panna młoda" czy niektóre sceny z "Soku z żuka" albo "Miasteczko Halloween" nie wspominając już o "Jeźdźcu bez głowy". Jak pierwowzór podoba mi się okropnie (i można obejrzeć go na youtube TUTAJ). To pełnowymiarowa animacja o specyfice godnej samego mistrza gatunku nazwanego przeze mnie "pumpween" (halloween + pumpkin) jest jego dziełem lżejszym, pozbawionym finezji i czarnego humoru - chociaż specyfika animacji i zarysu postaci już na dzień dobry jest straszna to faktycznie liczyłem na coś cięższego (czarna krew i więcej dyń). Dubbing jest wyśmienity, fabuła nieco obszerniejsza niż pierwowzór i wiele wiele innych plusów ale dla Burtona stawiałem wyżej poprzeczkę.

Brak komentarzy: