czwartek, 4 kwietnia 2013

#156 RECKA: Poznaj swojego wroga

Witam Was w tak piękne, śnieżne, wiosenne popołudnie, bardzo się cieszę, że grono czytelników bloga zwiększa się z dnia na dzień i bardzo się cieszę ze świeżo rozpoczętej współpracy ze stroną lubiEFilm.pl. Zostałem fantastycznie zareklamowany na ich facebookowej stronie i mam nadzieję, że poziom moich postów będzie rósł wraz z oczekiwaniami nowych odbiorców. Po lewej oczywiście pojawiło się nowe okno z linkiem do ich strony oraz zdjęcie do filmu jakim jestem w danym momencie zafascynowany. Na dzień dzisiejszy jest to Welcome To The Punch.
Bardzo szanuję Jamesa McAvoya nie tylko za dorobek aktorski i jego świetną grę, a za stosunek do zawodu. Szkot z krwi i kości potrafi wcielić się w każdą postać, zarówno niepełnosprawnych marzycieli, romantycznych kochanków czy żądnych zemsty gliniarzy. Na listę najbardziej wyczekiwanych filmów 2013 roku wpisałem bez mrugnięcia okiem dwa filmy z jego udziałem. Co ciekawe, zarówno dzisiaj omawiany Welcome To The Punch jak i Trance (Trans) miały premierę na świecie w odstępie jednego miesiąca, a ja oferuję w tej krótkiej recenzji tego co czeka nas na dvd za 3 miesiące lub za 8 tygodni w Transie. Przed Wami świeżo przed większością portali, recenzja ze szczególnym uwzględnieniem plusów i minusów McAvoya.

WELCOME TO THE PUNCH (2013)
Poznaj swojego wroga

część I: Fabuła czyli coś zwykle banalnego, a tym razem wciągającego
Aby dokopać się do błyszczącego środka filmu, powinienem okraść film z tego co jest najbardziej widoczne albo najłatwiej kojarzone z filmem akcji – z fabułą. Rzecz niesłychanie banalna, brytyjski film sensacyjny z ciekawą intrygą i elementami thrillera powodującego, że nie możemy oderwać wzroku. Aby nie kopiować treści fabularnej i nie dodawać niestworzonych historii powiem, że prawy przestępca Jacob Sternwood (w tej roli Mark Strong) musi opuścić swoją kryjówkę z dalekiej północy aby zapobiedz wycieku informacji ze swojego rannego syna złapanego na gorącym uczynku. Policjant (McAvoy) , który miał już z Jacobem na pieńku uruchamia całą swoją zapalczywość aby go dorwać. Problem rodzi się w chwili kiedy całe szefostwo policji okazuje się być bardziej skorumpowane niż nasza służba zdrowia, a jedyna prawa kobieta ma problemy natury emocjonalnej. Co się dzieje później, otóż wszystko wali się na łeb na szyję, akcja przybiera nieoczekiwany obrób, kryminalista jak można się było domyślić nie jest taki zły, a służby porządkowe tego porządku nie utrzymują. 
Ten film nie jest (a może i jest) pojedynkiem dwóch równych aktorów gdyż linia fabularna okraszona jest świetnymi postaciami kina, nie tylko tego zza Oceanu, a dobrego, silnie stąpającego po ziemi Brytyjskiego Kina Mistrzów. Jason Flemyng, Daniel Mays czy Peter Mullan to tylko mały procent obsady.

część II: Aktorstwo (trzeba im przyznać)
To będzie tradycyjna wyliczanka, każdy (dosłownie każdy) w tym filmie to postać kina o niebywałym dorobku artystycznym i reżyser Eran Creevy mający w swoim dorobku tylko Shifty z 2008 roku (i kilka reklamówek) postawił wysoko poprzeczkę przy doborze artystów.
Rozpocznę od nagrodzonego wieloma aktorskimi nagrodami i 10 nominacjami z najwyższych półek (Globy, BAFTA, IFTA, Satelity, People's Choice), a mowa tu oczywiście o Jamesie McAvoyu (McAvoyu się odmienia?). Ostatnio znany z roli młodego Xaviera w szkole dla mutantów (X-Men: First Class) wcześniej był ściganym (Wanted) czy faunem o imieniu Tumnus (Pan Tumnus) w The Chronicles of Narnia: The Lion, the Witch and the Wardrobe. To chyba wystarczy aby podbudować jego ego. Więcej o Jamesie napiszę w osobnym artykule poświęconym jego filmom, ponieważ trzeba zaznaczyć, że to nie tylko filmu ukształtowały jego obecną pozycje w kinie, a serial Shameless i kilka filmów telewizyjnych.
Drugim z nagradzanych przeze mnie aktorów to Mark Strong – dla mnie od zawsze na zawsze czarny charakter. Sherlock Holmes, Robin Hood, Kick-Ass czy nawet Sinestro na końcu jest zły (przepraszam za spoiler Green Lantern). Anglik w każdym calu, prawie 50 letni był brany pod uwagę do roli Antona Chigurha w filmie To nie jest kraj dla starych ludzi ale przegrał z Javierem. Na podium odnajdują się takie gwiazdy wysp jak Jason Flemyng, który pojawił się na równe 83 sekundy (szkoda), bierze on wszystkie role jak leci, a dla mnie jest najlepszy na deskach teatru oraz serialu Primeval. Daniel Alan Mays zagrał w 13 serialach i dopiero od 2007 roku możemy oglądać z nim filmy w kinie, sprawa się niesamowicie z Gubernatorem prosto z serii The Walking Dead, David Morrissey bo to o nim mowa, nie miał łatwych filmów w swojej karierze, może właśnie amerykańska adaptacja komiksu pod tym samym tytułem otworzy mu karierę, taką wielką karierę? Andrea Riseborough to takie tytuły jak: Never Let Me Go, Brighton Rock, Shadow Dancer, a za 3 tygodnie Oblivion. W kilku słowach jej karierę określiłbym: styl, klasa i kłopoty.

część III: Spektakl dla zmysłów
Ścieżka dźwiękowa to mocne brzmienia kompozytora Harryego Escotta, brytyjskiego twórcy muzyki filmowej z siedzibą w Londynie. Escott nauczył się rzemiosła w Oxford University i Royal College of Music. Debiutował jako kompozytor filmowy w 2005 w thrillerze Hard Candy (film wgniata w fotel, uwierzcie i obejrzyjcie koniecznie). Efekty wizualne są na poziomie bardzo wysokim, gdyż poza efektownymi strzelaninami i wybuchami mamy slow motion, trochę nawet bullet-time i ogrom dopracowanej scenografii. Świetna stylistyka i trzymanie obrazów w chłodnych niebiesko-zielonych barwach powoduje efekt napięcia i nieprzewidywalności. Nie ma kiepskich ujęć, każda scena jest wypreparowana i świetnie podana. Oprawa graficzna i „jazda kamerowa” + montaż to mistrzostwo. Nie ma nawet do czego porównywać, no może w kolorystyce pasuje do filmu Alex Cross czy Man on a Ledge, ewentualnie do Contraband ale tylko za kolorystykę i może kilka ujęć.

W spojlerowych zdaniach (zaznacz aby przeczytać): Minusów nie dałbym poza złośliwością wielu scen, jakby każdy najmniejszy drobiazg musiał zostać użyty przeciwko głównym bohaterom. Pierwsza scena jakże istotna, ale kolejna i kolejna również ważna, nie ma chwili luźnej pogawędki tylko podniosłość i fanfary.

Ciekawostki:
  • Film kręcono w Londynie. 
  • Razem z Jason Flemyng, McAvoy zagra w X-Men: Days of Future Past


WELCOME TO THE PUNCH (2013)
9/10

posterek:
gatunek: akcja, thriller
premierowo: 24 luty 2013
dyrekcja: Eran Creevy
skrobacz: Eran Creevy
przyaktorzyli: Profesor X z Pierwszej Klasy i Sinestro z Zielonej Latarnii
cytat: “We end this tonight, i'll get promotion and you go to prison

Brak komentarzy: