piątek, 3 maja 2013

#175 [R] Czerwonozłoty peacemaker

Dzisiaj napiszę o jednym z największych hitów kinowych tego roku i śmiem twierdzić, że jest to kolejna część zekranizowanego uniwersum Marvela o jakim się 10 lat temu nikomu nie śniło. Komiksy od tych kilku lat powoli przejmują ekrany (wcześniej ekranizacje komiksowe nie były tak popularne albo i w ogóle nie cieszyły się popularnością), a na gromkie brawa zasługuje właśnie studio komiksowe koncernu Marvel, którego Blade, Hulk, X-men czy właśnie ostatnio Iron Man cieszy się ogromnymi zyskami. Pierwszy tydzień maja w kraju to wtargnięcie Tony’ego Starka ze swoją wysoce zaawansowana zbroją. Zapraszam na recenzje IRON MAN 3!

IRON MAN | IRON MAN 3 | MARVEL | STARK | ROBERT DOWNEY JR. | 2013


IRON MAN 3 (2013)
Czerwonozłoty peacemaker

część I: Extremis i wszystko jasne
Po szalonej kampanii reklamowej, szalejących plakatach i okropnie efekciarskich zwiastunach (począwszy od krótkiego teaseru, po wszystkomówiący trailer w ostatnim tygodniu przed premierą) byłem przygotowany na coś zdecydowanie lepszego od drugiej części, która moim zdaniem poza historią posiadała wszystko czego oczekiwałem od Iron Mana (ogrom akcji, niebanalny humor, wiele smaczków dla fanów komiksów i powiązanie z grupą Avengers) troszkę się jednak zawiodłem.
Już na samym początku znalazłem notkę na popularnym portalu encyklopedycznym, mówiący, że trzecia część bazuje w większości na serii komiksowej Extremis, a opisy filmu na popularnych stronach filmowych zdradzały całą obsadę. Łącząc wątki mamy głównego złoczyńcę z komiksu Extremis, mamy Mandarina i kobietę o pseudonimie Wasp (picie do kręconego Ant-Mana). Więc cała otoczka tajemniczości dała w łeb, a ja zostałem w oczekiwaniu na rudą laskę Starka w jego zbroi (albo i bez).

część II: Wybuchowa seria upadków
Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że trzecia część przede wszystkim była idiotycznym pomysłem zaraz po Avengersach, ponieważ:
  • Skoro czyha jeszcze większe zło niż za czasów paczki niezwykłych bohaterów to czemu się nie połączyć ponownie i nie skopać dupy najeźdźcom / kosmitom / bandytom i nie nazwać filmu Mściciele 2
  • Jeżeli nawet Stark ma groźniejszego przeciwnika to czemu nie zadzwoni po Hulka czy Kapitana Hamerykę i nie złoją mu dupy (przecież mają na siebie namiary) 
  • Czy nie lepiej kręcić nowe adaptacje i nie poszerzać uniwersum? Skoro Robert Downey Jr. miał kontrakt na jeszcze jeden film z Iron Man’em to mógł to przeciągnąć jeszcze choćby o dwa lata. 
Skoro mowa o fabule to: nie była wystarczająca, nie pociągła choćby przez 10 minut jednego wątku i co gorsza nie spełniła oczekiwań fanów w stosunku do czarnych charakterów. Wyglądało to na serię zaplanowanych, nieśmiesznych wypadków, a finał jedynie utrzymał poziom trylogii dając zaskakujące zakończenie, które i mnie pozytywnie zaskoczyło.

część III: Oprawa wizualna
Trzeba przyznać, że wszystkie sceny z użyciem zbroi (jednej lub co lepsza – kilku) były po prostu wyśmienite. Sytuacja miała się gorzej gdy wszystko zaczyna strzelać, iskrzyć, płonąć i rozbijać – mamy wtedy salwy i lawiny płomieni, światła i iskier, które okropnie przeszkadzają, szczególnie gdy blask pokrywa cały ekran, a dźwięk z krótkiego strzału zamienia się w głośny szum i jazgot miażdżonego metalu.
W tej części mniej jest wybuchów i spowolnionych scen z udziałem wkraczającego i zakładającego zbroje Starka, a więcej niezrozumiałych dialogów, wędrówek we wnętrze siebie i pierdół polityczno-filozoficznych. Ścieżka dźwiękowa to jedyna rzecz, która jest niezmiennie dobra we wszystkich filmach Marvela. Zarówno official soundtrack jak i płyta Heroes Fall ze zbiorem 12 utworów popularnych obecnie zespołów rockowo-popowych jak i klasycznych wykonawców rock’n’rolla.

Na film warto iść ale nie czekać na cuda i ze spokojem poznać kolejne dwie godziny wypadków Tonyego Starka.

W spojlerowych zdaniach (zaznacz aby przeczytać): Więcej Tony'ego w negliżu niż akcji z prawdziwego zdarzenia

Ciekawostki:
  • Mandarin to jedna wielka ****
IRON MAN 3 (2013)
8/10 
posterek:
gatunek: science fiction
premierowo: 18 (9 maj) kwietnia 2013
dyrekcja: Shane Black
skrobacze: Shane Black, Drew Pearce
przyaktorzyli: Sherlock Holmes, Tracy z Siedem, Fender z Ocena's 13, Shelby z Memento
cytat: “You're not a man. You're nothing more than a maniac. I'm not afraid of you. No politics here: just good old fashioned revenge"



(wstępna) legenda:
[R] – recenzje | [QS] - quickly said | [P] - plakatowo | [Z] – zapowiedzi | [NL] – na luzie

Brak komentarzy: