środa, 24 lipca 2013

#240 [QS] Nadrabianie zaległości - część I

Powinienem napisać o tych filmach już dawno ale sami wiecie, że czasami po seansach ręce opadają, a po innych zapiera dech na długie godziny czy tygodnie. Nadrabiam zaległości z półrocza i krótko opisuję kilka filmów jakie niewątpliwie zaistniały w kinach naszego kraju, a u mnie na blogu cisza. Zapraszam!

EPIC | G. I. JOE: RETALIATION | THE HOST | WARM BODIES | 21 AND OVER | RECENZJA | 2013 | ZALEGŁOŚCI


EPIC / Tajemnica Zielonego Królestwa (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Coś o filmie: Filmweb w jednym zdaniu streszcza fabułę - Mary Katherine, córka naukowca, trafia do Zielonego Królestwa zwierząt, gdzie wraz z nowymi przyjaciółmi stawi czoła siłom zagrażającym Matce Naturze. Epickie widowisko zostaje spłycone do pościgów na kolibrach i płytkich żartów dwóch ślimaków. Nie powiem, że liczyłem na cokolwiek, gdyż animacje od jakiegoś czasu nie są u mnie na podium, a już na pewno nie takie, w których insekty mają cokolwiek do powiedzenia. Nie jest to tak widowiskowe kino jak Shrek czy Madagaskar ale trzeba przyznać, że dla samych scen powietrznych pościgów, strzelanin i zmasowanych ataków szkodników – warto obejrzeć tą wartką bajkę.

G. I. JOE: RETALIATION / G.I. Joe: Odwet 3D (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Coś o filmie: Uwielbiam używać określenia „strzał w stopę” – fantastycznie odzwierciedla poczynania niektórych aktorów czy producentów, którzy bez większego oporu w pogoni za dolarem biorą udział w takich przedsięwzięciach jak kontynuacja G. I. Joe. Pierwsza część była taka, jaka miała być: efektowna, dynamiczna, zabawna, do bólu wybuchowa i jeszcze raz dynamiczna. W kontynuacji – niewątpliwie przez fanów wyczekiwanej, mamy wszystko to co w pierwszej części tylko z małym wyjątkiem albowiem dochodzi jeszcze takie określenie jak idiotyczna. Bruce Willis jako sam Joe? Dorabia do emerytury grając w zlepku strzelanin i patetycznych bzdur drętwego Dwayne’a Johnsona. Co druga scena to nieśmieszne wstawki okraszone salwami iskier i napakowanych kolesi. Razem z Channing Tatum znika ten „humor”, pozostają bijatyki rodem z kina klasy B czy innych produkcji prosto na dvd.

THE HOST / Intruz (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Coś o filmie: Produkcja zwyczajnie się nie podobała. Za dużo romansu, mdłych, niesmacznych i godzących w męskie ego scen , a co najważniejsze – z dobrze zapowiadającego się kina science fiction z historią miłosną w tle mamy coś odwrotnego. Na pozór dobra obsada zamienia się w jednolitą papkę postaci poubieranych w białe kombinezony. Oczywiście tego „znamienitego” pierwowzoru w postaci powieści nie czytałem choć zakładam, że potencjalni widzowie również. Autorka Zmierzchu pewnie dołożyła wszelkich starań aby czołowy gatunek zmienić w dziewczęcą historyjkę ale to mnie już nie interesuje. Zdecydowanie odradzam fanom kina fantastycznego mimo, że scenerie i efekty specjalne są ładne, a oglądanie samych lokacji sprawia radość.

WARM BODIES / Wiecznie Żywy (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Coś o filmie: Żywe trupy ostatnimi czasy wysypują się z kin, wszędzie ich pełno i nie ma sensu pisać oryginalnych scenariuszy jak jest ogrom książek pod dostatkiem o tejże tematyce. Wiecznie Żywy to również adaptacja popularnej książki o tym samym tytule. Ja lubię komediowe zacięcie w horrorach i odwrotnie. Nie przeszkadza mi ani trochę łączenie kina grozy z czarnym humorem czy w ogóle z humorem ale wiecie co mi przeszkadza? Miłość! Jak można spłycić dramaturgię zombiaka / truposza do popadanae w odmęty uczucia do żywej – notabene ofiary / obiadu. Obumierająca twarzyczka zmienia się w pięknisia? Nicholas Hoult (o którym jeszcze wspomnę) to młody, potencjalnie zdolny aktor ale on jest zrodzony z kina akcji, sf czy fantasy, a nie miłostek!

21 AND OVER / nieletni / pełnoletni (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●

Coś o filmie: Zabawa może nie przednia ale produkcja przypominająca w mikroskopijnej formie Kac Vegas. Jak się ma dowodzik to można zaszaleć – w wykonaniu ‘hamerykańskiej' młodzieży wygląda to tragicznie. Po pierwsze wszyscy udają, że nigdy wcześniej się nie napruli, po drugie wszyscy nie mają hamulców i nie ważne gdzie się pije, ani (w tym filmie) ile się pije. Alkohol to temat przewodni wielu filmów lecz w tej produkcji jest tylko pretekstem do wygłupów. Debilizm leje się strumieniami ale muszę przyznać – kilka scen jest nieźle popieprzonych. Lekka przyjemna produkcja dla nastolatków, obawiam się, że nie w formie przestrogi, a zaproszenia do nowych imprezowych szaleństw. 

Brak komentarzy: