niedziela, 4 sierpnia 2013

#243 [QS] Miało być tak pięknie, czysto i dojrzale

Kolejne zapowiadane megahity okazały się klapą, a przynajmniej w większej części filmami, które nie podołały zapowiedziom. Piękne Istoty nie są tak cudowne, Jeszcze Większe Dzieci są tak bardzo dziecinne, że nie trafiają do odpowiedniej publiki, a Noc Oczyszczenia narobiła większego bałaganu, niż zapowiadała. Zapraszam na kolejne recenzje!

BEAUTIFUL CREATURES | THE PURGE | GROWN UPS 2 | QUICKLY SAID | 2013


BEAUTIFUL CREATURES / Piękne Istoty (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Coś o filmie: Oglądając Piękne Istoty miałem wrażenie, że już gdzieś to widziałem. Całkowicie nieoryginalna historia ukazana w filmie to przełożenie książki o tym samym tytule na ekran. Pojawia się ogrom motywów znanych z filmów o małomiasteczkowych czarownicach czy chociażby żałosny motyw z sagi Zmierzch gdzie niewtajemniczony młokos buja się w znacznie ambitniejszym przedstawicielu klasy fantastycznej (wilkołak / wampir / mag / itp.). Bardzo barwna obsada, która nie ma okazji się wykazać gdyż Alden Ehrenreich (Ethan) zasłania sobą wszystkich wokół, Viola Davis jest jakby jej nie było. Po seansie muszę przyznać, że Jeremy Irons jest okropnie mdły i jego rola zostaje przyćmiona cudownością Alice Englert jakiej jeszcze nigdzie tak ładnej nie widziałem. Urocza osóbka ze świetną mimiką i ruchami wypełnia calutki film. Podobnie jak kuzynka głównej bohaterki grana przez seksowną Emmy Rossum.
Konwencja jest nudna i okropnie monotonna, efektów brak, a jak się pojawiają to na chwilę i nie porywają. Romans przyćmiewa fantastyczność, a fabułę można byłoby zamknąć w 90 minutach zamiast ciągnąć przez ponad dwie godziny. Nie czekam na część kolejną.

GROWN UPS 2 / Jeszcze Większe Dzieci (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Coś o filmie: Kolejny raz spotykamy grupę przyjaciół, którzy poza kłopotami w rodzinach sami potrafią zrobić niezły bajzel – nie koniecznie na wakacjach. Pierwsza część moim zdaniem była okropnym zlepkiem obscenicznych scen i idiotycznych wypadków dorosłych mężczyzn, nie do końca rozwiniętych psychicznie. Druga odsłona Dużych Dzieci to dowód na to, że można z równie pokręconą obsadą zrobić coś gorszego i wcale nie trzeba wyjeżdżać na urlop. W filmie sytuacja wymyka się spod kontroli już na początku. Żałosne sceny wręczania prezentu przez jednego z męskiej paczki czy dziecinne pokazywanie kobiecych krągłości co drugie ujęcie sprawia wrażenie, że film kierowany jest głównie do niewyżytych nastolatków, zamiast do równolatków bohaterów produkcji. Robi się smutno gdy dochodzi do potyczek słownych w dziwnym, współczesnym młodzieżowym slangu, którego mimo „młodego” wieku już nie rozumiem i nawet nie staram się załapać co paplają. W obsadzie pojawia się dwójka dobrych aktorów, przez których zrobiło mi się smutno – smutno z powodu ich angażu do tego smutnego filmu. Mierny, nieśmieszny i okropnie monotonny film, nie polecam tak jak nie polecam części pierwszej.

THE PURGE / Noc Oczyszczenia (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Coś o filmie: Tytułowa Noc Oczyszczenia to moment w życiu każdego obywatela Stanów Zjednoczonych, kiedy to rząd pozwala na nieograniczoną przemoc. Niedaleka przyszłość, USA w 2022 roku mają tylko jednoprocentowe bezrobocie, a przestępczość jest praktycznie zerowa i aby dać upust w tym prawie totalitarnym państwie, obywatele kilka razy do roku mają możliwość się odstresować w postaci urządzania rzeźni na innych mieszkańcach. Horror prawie futurystyczny (przyszłość) nie różni się praktycznie niczym od swoich równie mizernych wcześniejszych pierwowzorów, w których to grupa morderców z zewnątrz próbuje dostać się do pilnie strzeżonego domu aby w środku urządzić krwawą jatkę. Tak się oczywiście dzieje i nie dziwi fakt, że film nudził mnie niemiłosiernie. Czekamy godzinę do pierwszych trupów, napięcia praktycznie nie ma, a przynajmniej nie takiego jak się spodziewałem. Muzyka przeszkadza, a nagle pojawiające się odgłosy łomoczących butów wbiegających po schodach są już bardzo kiepskim zagraniem ze strony montażystów efektów dźwiękowych. Obsada równie niewiarygodnie spokojna i nieprawdziwa gra nie przekonuje mnie ani trochę. Stary schemat w troszeczkę świeższej odsłonie? Niewiarygodne realia, w których to można mordować bez ograniczeń bez konsekwencji przypomina filmy gore klasy B. Zmiana sytuacji pod koniec filmów nie przynosi spodziewanego zachwytu czy szoku, a jeszcze większe zdziwienie – dokąd to wszystko zmierza? Nagroda jak zawsze wędruje do Leny Headey, gdyż w porównaniu do Ethana Hawke’a wypada zdumiewająco dobrze, w pozostałych rolach mamy Rhysa Wakefielda i Tony’ego Ollera, którzy poza udawaniem, że coś mówią – nic nie robią. Lubię horrory, nawet bardzo, ale często na niezależnych czy niskobudżetowych filmach bawię się o wiele lepiej.

recenzja: Maciej "temptershell" Wojtoń

Brak komentarzy: