piątek, 9 sierpnia 2013

#252 [R] Klasycznie nawiedzony dom

Nie byłem przekonany do tego filmu, lecz po seansie zmieniłem zdanie. Wszyscy znani mi bloggerzy już coś o nim napomknęli (no może nie wszyscy), ale ja powiedziałem sobie, że nie – nie będę czytał ani się wypowiadał, obejrzę i sam coś napiszę gdyż szum medialny na temat tej produkcji wywoływał u mnie swego rodzaju irytacje. Po pierwszych zdjęciach z początku roku stwierdziłem, że to nie produkcja prosto na DVD, więc jakie było moje zdziwienie kiedy to dostałem wiadomość, że po 3 weekandach film zarabia 100 000 000$.
Zapraszam na recenzję filmu Obecność z reżyserii Jamesa Wana – należy to nazwisko zapamiętać, gdyż będzie o nim głośno kolejny raz za kilka miesięcy! 

Hasła kluczowe: klasyczny horror w nowym wydaniu | nareszcie mogłem się bać | opętanie level 2.0

THE CONJURING / OBECNOŚĆ (2013)
Klasycznie nawiedzony dom

Troszeczkę faktów
4 sierpnia 2013 r. dostałem informację od Warner Bros. na temat stanu „majątkowego” filmu Obecność wytwórni New Line Cinema. Film, o którym dużo się mówi tego lata, w amerykańskim box office zarobił ponad 100 mln dolarów i jest to stan na zaledwie trzeci weekend od premiery. Moim zdaniem wynik ten imponuje gdyż patrząc na kilka totalnych porażek ostatnich blockbusterów to ten horror wypada zdumiewająco dobrze. 
Obecność opowiada prawdziwą historię Eda i Lorraine Warrenów, światowej sławy badaczy zjawisk paranormalnych (wręcz demonologów), którzy zostali wezwani przez rodzinę terroryzowaną na odludnej farmie przez… no właśnie – ciężko nazwać to zjawisko gdyż ni to demon, ni to dusze zmarłych (powiedzmy coś pomiędzy) . Zmuszeni do konfrontacji z potężnymi siłami, Warrenowie stają przed faktycznym atakiem nadprzyrodzonym (czego nigdy wcześniej nie doświadczyli). Wytwórnia New Line Cinema prezentuje film fabularny oparty na aktach spraw rozwiązywanych przez małżeństwo, Eda i Lorraine Warrenów. W Obecności występują prawdziwe gwiazdy: Vera Farmiga (W chmurach czy serial Bates Motel) i Patrick Wilson (znany chociażby z wcześniejszej produkcji Jamesa Wana: Naznaczony) jako Warrenowie oraz Ron Livingston (Niezwykłe życie Timothy Greena) i Lili Taylor (zaskakująco dobry serial Hemlock Grove) – w rolach Rogera i Carolyn Perronów, mieszkańców nawiedzonego domu. Joey King, Shanley Caswell, Hayley McFarland, Mackenzie Foy oraz debiutantka Kyla Deaver wcielają się w role pięciu córek Perronów, a Sterling Jerins gra małą córeczkę Warrenów - Judy. Obsadę filmu uzupełniają Marion Guyot, Steve Coulter, Shannon Kook oraz John Brotherton. 
Scenariusz do filmu napisali: Chad Hayes i Carey W. Hayes (Plaga), a wyreżyserował James Wan (Piła, Naznaczony – powiem o nim troszeczkę później). Producentami filmu są Tony DeRosa-Grund, Peter Safran i Rob Cowan. New Line Cinema jest wytwórnią (chyba tylko do horrorów się nadaje) a dystrybutorem jest Warner Bros. Pictures więc jakiś tam „poziom” filmu jest zapewniony.
A co z samym filmem?

Współczesny horror w klasycznym wydaniu
Reżyserem tak jak wspomniałem jest James Wan, znany mi dopiero od pierwszej Piły, która wyszła fenomenalnie, świetna intryga, bombowa atmosfera i w przeciwieństwie do jej kontynuacji więcej było napięcia niż brutalności. Potem było równie dobrze, Dead Silence – film miażdżący każdą dobrą opinię na temat brzuchomówców (zaskakująco dobry) i Naznaczony – produkcja nie tyle straszna co irytująca swoją prostotą (nie mogę się przekonać, chociaż powtórzę przed premierą części drugiej). Wan pokazuje, że zna się na rzeczy i potrafi stworzyć niebanalny klimat, Obecność tak jak i Naznaczony oscyluje wokół tajemniczości i zaskoczenia znanego z produkcji Inni z 2001 roku z Kidman w roli głównej. Nie ma tu nader sztucznych efektów specjalnych czy męczących teleskopowych zbliżeń. Jazda kamerowa jest rewelacyjna, poza statyczną kamerą mamy kilka ujęć „z ręki” co pogłębia ten klimat „autentyczności” tak więc mamy również klimat filmu Udręczeni  z 2009.
Zdjęcia pochodzą od gościa, który nie popisał się we wczesnych latach super produkcjami (Król Skorpion), ale ostatnie tytuły (Naznaczony) powodują, że dałem mu szansę. Spisał się, oj spisał – stylistyka i ujęcia nie tylko przypominają lata '70, ale w połączeniu z bardzo klimatycznym montażem, takim montażem, że oczy wyłażą z oczodołów w niedowierzaniu, sprawia, że czuć grozę horrorów sprzed czterech dekad. Muzyka to Joseph Bishara, po fatalnym debiucie (Mortal Kombat 2: Unicestwienie) lata temu teraz robi coś makabrycznego – w sensie pozytywnym, ścieżka dźwiękowa obfituje w subtelne skrzypnięcia, piski i trzaski a dodając dwa kawałki sprzed pół wieku oraz kawałeczek Ryana Goslinga (In the Room Where You Sleep) dostajemy nastrój przyprawiający o gęsią skórkę.
Nie ma żadnej nowości w tej produkcji, historia znana od dziesiątków lat, motyw jeszcze starszy, lecz wszystko jest dopracowane i ślicznie przerażające. Nie ma tu charakteryzacji na odpierdziel czy problemów z montażem czasowym (scena za długa lub pisk bez efektu „wow”). Nie jest to również produkcja pełna aluzji i picia do innych hitów czy porażek, lecz konkretna, wybrana z setek tysięcy „autentyków” opowieść zrealizowana od początku do końca dobrze. Tyle!

3 słowa na koniec
Po pierwsze, lepszej obsady do filmu nie widzę, Vera Farmiga jest rewelacyjna, jej mimika i przerażenie znane już z Bates Motel pasuje idealnie, a Patrick Wilson ciągnie swoją historię o demonach z filmu Naznaczony więc po co go zmieniać.
Po drugie, bawiłem się znakomicie, może poza pierwszą połową, w której to poznajemy realia filmu, bohaterów i dziewczynkę nawalającą głową w szafę. Od drugiej połowy nie robi się mroczniej czy tłoczniej, lecz od razu dostajemy prawdziwą reakcję łańcuchową zjawisk nadprzyrodzonych, przerażających twarzy czy szubienic zwisających nie wiadomo skąd. Ubaw niezły, zwykle podchodzę do horrorów jak do komedii lecz tutaj (co się rzadko zdarza) naprawdę poczułem dwa lub trzy razy dreszczyk napięcia.
Po trzecie to faktycznie przerażająco dobry horror o zjawiskach nadprzyrodzonych w reżyserii Jamesa Wana. Zebrał on entuzjastyczne recenzje zarówno krytyków jak i publiczności, co i ja potwierdzam. Dla fanów horroru to pozycja obowiązkowa, na zachętę muszę dodać, że produkcja dostała ocenę „A” w rankingu CinemaScore, a na Metacritic zajmuje pozycję 68/100 więc jest baaardzo dobrze! :)

z platformy mediowej WARNER BROS. PICTURES
ZDJĘCIA PRODUKCYJNE (kliknij aby powiększyć)





ZDJĘCIA ZA KULISAMI (kliknij aby powiększyć)





recenzja: Maciej 'temptershell' Wojtoń
edycja: Laura "yymwonderland" Zgoda

THE CONJURING / OBECNOŚĆ (2013)
●●●●●●●●●●

plakat:
gatunek: horror
premiera:
świat: 18.07.2013
kraj: 26.07.2013
reżyseria: James Wan
scenariusz: Chad Hayes i Carey Hayes
obsada: Colleen Goodwin z Kodu Nieśmiertelności, Lynch z Drużyny A
cytat: „It's November 1st 1971, I'm sittin' here with Carolyn Perron, who with her family, has been experiencin' supernatural occurrence.”


Brak komentarzy: