piątek, 9 sierpnia 2013

#254 [R] Jednym słowem: Hellraiser (1987 – 2011) część I

Niezbadane są ścieżki przyjemności, kolejny raz sklejając papierowe pudełko LeMarchanda pomyślałem o odświeżeniu serii Hellraiser. Dla jednych jest to niepotrzebne kino gore, dla innych – krok milowy w dziedzinie horrorowego sadomasochizmu balansującego na granicy piękna i okrucieństwa. Co w tym pięknego, można zapytać (i wielu z Was podświadomie to uczyni), a koncepcja istnienia wrót do innego wymiaru, wrót do granic poznania i ostatecznie – zrozumienia własnych pragnień.
Zapraszam na genezę i analizę serii Hellrasier, jest to pierwsza z trzech części moich rozważań na temat Wysłannika Piekieł

Hasła kluczowe: wysłannik piekieł | powrót z piekła | hellraiser | hellbound


GENEZA
Moja pierwsza przygoda z Cenobitami

Clive Barker to urodzony 5 października 1952 roku angielski malarz, ilustrator, scenarzysta i pisarz horrorów. Zasłynął ze zbiorów opowiadań pt. Księga Krwi aby dwa lata później opublikować głośne opowiadanie pod tytułem Powrót z Piekła. Powieść obfituje w bogate opisy sadomasochizmu oprawionego fantastycznymi realiami zaświatów lub miejsca podobnego do przeciwieństwa krainy rozkoszy. Wikipedia posyła krótki opis powieści: „Frank Cotton rozwiązuje tajemnicę magicznej kostki LeMarchanda i wkracza w świat Cenobitów - piekielnego wymiaru, w którym ból i rozkosz są nierozłączne. Przywrócony do życia, wraca na Ziemię jako przerażające monstrum. By stać się na powrót człowiekiem, Frank potrzebuje ofiar. Te zaś postanawia dostarczyć mu znudzona spokojnym życiem bratowa.”. Króciutka historia mieszcząca się na zaledwie 70 stronach a po kilku miesiącach zamieniła się w nieco dłuższy scenariusz do produkcji, której reżyserem stał się sam autor. Wiosną 1987 roku ukazuje się film o nic nie znaczącym tytule Hellraiser. Na plakacie widzimy okaleczonego, bladego człowieka z przedziwnym pudełeczkiem w dłoniach. Nikt wtedy nie przypuszczał, że to puzderko rozkręci uniwersum Cenobitów i pochłonie miliony dolarów.
Film obejrzałem pierwszy raz w wieku 19 lat, w czasie kiedy to poznawałem zakamarki kina grozy lat ’80 i ’90, a Hellraiser stanowił tytuł zagadkowy i bardzo wymowny w swym opisie: łańcuchy, demony, krew i ciało we wszystkich zakamarkach pokoju. Obejrzałem jednym tchem wszystkie tytuły pod rząd i zapomniałem na chwilę choć pewne sceny wracały i błąkały się pod czaszką. Była to dla mnie seria zapomniana, bez sensu siląca się na zakręcanie fabuły i bardzo starannie ukazująca historię tajemniczej kostki / pudełka. Taka sytuacja miała miejsce do 2011 roku albowiem wtedy ukazała się część kolejna, o wiele gorsza, aby nie powiedzieć: okropna. Wtedy zacząłem buszować po sieci i bibliotekach aby znaleźć genezę filmu albo chociażby dorwać coś podobnego. Ale jak wiemy, nic podobnego nie ma i chyba nie będzie, a klimat Wysłannika Piekieł może stworzyć tylko Clive Barker!
Dwa tygodnie temu dorwałem genezę wszystkiego czyli to króciutkie opowiadanie, właśnie skończyłem czytać i powiem szczerze, że tego sadomasochizmu jest malutko, więcej scen przepełnionych emocjami, nostalgią i pięknymi opisami przyrody. Koniec powieści to istne piekło, łańcuchy rozrywające ciało oraz bulgoczący wywar przyjemności i bólu, którego chce się więcej i więcej. Myślę już oczywiście o kolejnych powieściach Barkera (Trylogia Księgi Sztuki lub seria historii w Księgach Krwi), ale nie samymi książkami człowiek żyje (powiedział fanatyk kina). Pisarz jest dobrym reżyserem i scenarzystą, po nakręceniu swojego pierwszego pełnometrażowego filmu uczestniczył w przygotowywaniu scenariuszy do (wybranych) kontynuacji Hellraisera oraz nakręcił takie filmy jak Nocne plemię i Władcę iluzji.
Cykl filmów o Cenobitach nie zamyka świata tych istot, poza powieścią możemy odnaleźć dwie serie komiksów o takim samym tytule co film oraz kilka wydań specjalnych, krótkich historii czy crossoverów. Komiksy poruszę w trzeciej części, jako temat zamykający ten artykuł.

HELLRAISER / WYSŁANNIK PIEKIEŁ (1987)
Jesus wept.

Krótko o filmie: Rodzina Cottonów wprowadzając się do nowego domu, nie spodziewa się nawet, że ich współlokatorem będzie zaginiony przed kilkoma laty Frank. Kochany wujaszek Frank, podróżnik i obieżyświat chociaż w oczach brata – pijak i degenerat. To co spotkało Franka nie śniło się nikomu, poznał on bowiem krainę wiecznego cierpienia, a jednocześnie – przyjemności. 
Rozważania: Pierwszy raz spotykamy Cenobitów (badaczy przyjemności) już na początku filmu / powieści, a tak opisuje ich sam autor: „Ściana za nimi zasklepiła się. Cenobici zajęli pokój. Razem z nimi w pokoju pojawiały się i znikały fosforyzujące światła, niczym odbłyski rybich łusek w morskiej toni. Błękitne, zimne - bez uroku. Frank był zaskoczony, że nigdy dotąd nie zastanawiał się, jak wyglądają Cenobici. (....) Dlaczego bał się na nich spojrzeć? Czy to pokrywające każdy skrawek ich ciała blizny wywoływały jego przestrach? Ciała ich były ponakłuwane, poszatkowane, porozszarpywane i jakby potargane w popiele. Bił od nich słodkawy zapach przypominający wanilię. Zapach byt słodkawy, ale mimo to przebijał przezeń dobywający się z ich ciał odór. (....)”
Można ich nazywać Sługami Lewiatana lub tajemniczym Zakonem Gasha, nazw mają bez liku, postaci również, lecz czołowym graczem jest Pinhead, krótko mówiąc: Gwoździogłowy.
Wyżej nakreślając fabułę filmu, wspominałem o Franku, kupił on tajemniczą kostkę, otworzył ją i spotkał się z Cenobitami istotami dziwnymi i tajemniczymi. Strażnicy piekieł pojmali go w łańcuchy i w rewelacyjny sposób rozerwali go na kawałki. Lata później do pokoju gdzie Frank został rozszarpany, a tym samym wciągnięty do piekła przybywa skaleczony brat Larry. Przeprowadzka Cottonów potrzebuje ofiary i tak krew braciszka uderza na podłogę, ta odrobina wystarcza, by ożywić szczątki między-wymiarowego podróżnika. Ten nawiązuje kontakt z Julią (żoną Larryego i kochanką Franka sprzed lat). Aby wrócić do dawnej formy, uciekinier z piekła potrzebuje ofiar, a dokładnie krwi, którą dostarcza mu czterdziestoletnia kochanka. Biedak nie zdaje sobie sprawy, że jak tylko Cenobici dowiedzą się o ucieczce (tak szczerze, to ciekawe czym byli zajęci) to rozpęta się prawdziwe PIEKŁO. W finale młoda Kirsty (córka Larrego), przyzywa (oczywiście przez przypadek) Cenobitów, którzy - jak już napisałem - robią totalny rozpier to co robić najlepiej potrafią. Historia jest zmyślna, świetnie zrealizowana, a co najważniejsze – makabrycznie dobra. Drugim atutem jest sam Zakon Gasha, bladzi, oszpeceni i bezwzględni badacze rozkoszy są raczej przeciwieństwem przyjemności, ale jak wiemy, przeciwieństwa się przyciągają. Ich sylwetki intrygują mnie okropnie i to w sumie dla nich oglądam całą serię raz jeszcze. Ta seria co całkiem nowa kraina makabry, całkowicie nowy gatunek kina grozy, szkoda, że nie ma obecnie nikogo, kto mógłby stworzyć coś podobnego albo chociaż odświeżyć i nadać nowych kształtów epokowej produkcji.


Kirsty Cotton: Who are you?
Pinhead: Explorers in the further regions of experience. Demons to some. Angels to others.

HELLBOUD: HELLRAISER II / WYSŁANNIK PIEKIEŁ II (1988)
The doctor is in.

Krótko o filmie: Przerażający Cenobici z demonicznym Pinheadem na czele powracają. Kristy Cotton - bohaterka pierwszej części Hellraisera - po ciężkich doświadczeniach trafia do szpitala psychiatrycznego. Nikt nie chce słuchać jej opowieści o przerażających Cenobitach i kostce LeMarchanda. Nikt, z wyjątkiem ekscentrycznego psychiatry, dr. Channarda, który od wielu lat bezowocnie szukał wrót do innego wymiaru. Okazuje się, że kostek jest więcej, a ten okropny wymiar to nic innego jak kraina legendarnego Lewiatana – twórcę i pana Cenobitów.
Rozważania: Nie można było zostawić Cenobitów bez nadzoru, bez opowiedzenia ich historii, a co najważniejsze bez ofiary. Postacie zrobiły ogromne wrażenie, a przede wszystkim Pinhead którego zagrał Doug Bradley. Kostka i jego łysa głowa z gwoździami stała się ikoną horroru tuż obok rękawicy Freddyego czy maski Jasona. Jak się orientuję, to każdy chciał wiedzieć skąd pochodzą te demony, Barker pokazuje mało, a może nawet za mało, gdyż w pierwszej części poza kilkunastoma minutami i przebłyskami krwawych scen – można było wyczuć niedosyt Cenobitów. Rok po premierze Hellraisera mamy możliwość obejrzenia kontynuacji tego brytyjskiego hitu pt. Hellbound: Heliraiser 2. Barker nie pisze scenariusza, ale panuje nad produkcją jako producent wykonawczy. W drugiej części Cenobitów jest więcej, mamy psychotycznego doktora oraz rewelacyjne scenerie piekła. Główny „boss” filmu to Lewiatan, a dokładnie to przekształcona, gigantyczna kostka LeMarchanda. W tym miejscu należy się przyznać, że druga część spowodowała u mnie faktycznie dwa razy obrzydzenie, są sceny, które oglądając pierwszy raz stanowią ogromne wyzwanie psychiczne, wyzwanie dla własnych ograniczeń. Już nie mamy zakrwawionych twarzy czy przekuwanej skóry, a prawdziwą jazdę bez trzymanki. Cenobici są (jak się okazuje na początku) nieśmiertelnymi sługami Lewiatana, ale potem dowiadujemy się jak powstali i dlaczego wyglądają tak jak wyglądają. Wiemy, że też cierpią, ale i są z tego powodu szczęśliwi. 


Pinhead: Your suffering will be legendary, even in hell!

autor: Maciej 'temptershell' Wojtoń
edycja: Laura "yymwonderland" Zgoda
informacje: wikipedia / CarpeNotrem / forum-filmowe
HELLRAISER / WYSŁANNIK PIEKIEŁ (1987)
●●●●●●●●●

rok produkcji: 1987 
reżyseria: Clive Barker 
scenariusz: Clive Barker

HELLBOUD: HELLRAISER II / WYSŁANNIK PIEKIEŁ II (1988)
●●●●●●●●●

rok produkcji: 1988 
reżyseria: Tony Randel 
scenariusz: Peter Atkins

Brak komentarzy: