piątek, 6 września 2013

#269 [R] Wszyscy jesteśmy ekstremistami

Bardzo długo czekałem na tę produkcję, gdyż pierwsze wzmianki pojawiły się zaraz po wydaniu DVD wcześniejszego filmu Zal Batmanglij, a mianowicie Sound of My Voice, który zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Reżyser świetnie buduje napięcie i intrygę nie używając przy tym wymyślnych zabiegów czy kuriozalnych sekwencji. The East, o którym będę się rozwodził poniżej to przykład dobrego thrillera i bardzo dobrej gry aktorskiej. Nie ważne jak bardzo nie lubisz wielkich koncernów albo jak nienawidzisz grup ekstremistycznych – to film dla każdego. Zapraszam!

Hasła kluczowe: firma | eko-terroryzm | intryga | władza | natura



THE EAST / Grupa “Wschód” (2013)
Wszyscy jesteśmy ekstremistami

Fabularnie jest po prostu dobrze
Agentka Sarah Moss (w tej roli Brit Marling) zostaje zatrudniona przez prywatną firmę wywiadowczą. Firma zajmuje się grupami anarchistycznymi, które mogą zagrozić istnieniu wielkich korporacji. Dostaje ona zadanie infiltracji niebezpiecznej grupy o nazwie The East (Grupa "Wschód"). Ta oto malutka grupa śledzi (prześladuje) osoby i firmy, które dopuściły się okropnych aktów przemocy i naraziły na uszczerbek Matkę Naturę. Moss (jak można wywnioskować) coraz bardziej angażuje się w działania grupy aż w końcu nie wiemy czy dokonała się fuzja jej umysłu z ideami grupy, czy tak świetnie udaje…
Co się dzieje dalej? Musicie przekonać się sami gdyż to tylko malutka część fabuły.

Twórcy
Za scenariusz odpowiada bardzo ambitna aktorka Brit Marling znana głównie z ostatnich produkcji takich jak Reguła milczenia, Druga Ziemia czy Arbitraż, wystąpiła gościnnie w serialu Community, a po drugiej stronie kamery pojawiła się raz – właśnie z Zalem Batmanglij przy filmie Dźwięk mojego głosu. Tym razem oboje pracowali przy scenariuszu The East i wyszło im to… ok. Nie jest to szalenie ambitny skrypt, ale widać, że jest dobrze dopracowany, prosty, ale wzbogacony o wiele detali, króciutkich wstawek jakie po prostu zapadają w pamięć (chociażby pogrzeb – kogo? nie zdradzę).
Reżyser przy Sound Of My Voice się napracował bardzo, widać było, że film za psie pieniądze (film zarobił „zaledwie” 400 tysięcy baksów, a The East tylko w Stanach ma już ponad 2,2 miliona (a premier w reszcie świata jeszcze nie było)) więc można przypuszczać, że z aspiracjami nie zaszalał, a skupił się na detalach, wykończeniu filmu i jeszcze lepszych aktorach.
Co ciekawe, producentem jest sama aktorka w kooperacji z wielkim Ridleyem Scottem – nie mam pojęcia jak się zgadali, ale to musiało zabawnie wyglądać na papierze, a sam duet widział się chyba tylko na oficjalnej premierze.

Widać, że ktoś tu za bardzo się guzdra… na planie
Alexander Skarsgård to dla mnie wielkie odkrycie, nie doceniałem najstarszego syna Stellana po pierwszych jego produkcjach amerykańskich (na początku Zoolander czy dużo później 13), ale od roku 2010 widać, że świetnie zasymilował się z Hollywood. Melancholia, What Maisie Knew czy Bitwa o Ziemię to naprawdę dobre role. Kajam się i na pewno nadrobię jego Europejskie produkcje chociaż na razie wystarczy mi to co pokazuje w The East – rola jest fenomenalna. Dodam, że nie podoba się tylko w Czystej Krwi, tak jak nie podoba się ten serial.
O Brit Marling nic nie napisze, bo aktorką jest, ale jak to mówią „dupy nie urywa” nie to co Ellen, genialna Ellen Page. Ona jest i chyba wystarczy rekomendacji. Za długo by pisać, ponieważ widziałem z jej udziałem wszystkie filmy i potrzebowałbym kolejnego artykułu (tak jak to pisałem o Jamesie McAvoyu). Jeżeli chcecie zobaczyć do czego jest zdolna to wystarczy polecić 3 tytuły: Amerykańska Zbrodnia, Pułapka i serial ReGenesis. W The East gra drugie skrzypce, ale to nie oznacza, że jest jej mało – uśmiechałem się cały czas.

Reszta (nie)ścisłości
Za zdjęcia odpowiada facet od Bogów Ulicy i produkcji na jaką poluję, mianowicie „The Necessary Death of Charlie Countryman”. Wygląda wszystko dobrze, a montaż mieszający pseudo-dokumentalne zdjęcia z prawdziwymi sekwencjami z wielkich tragedii ekologicznych jest, moim zdaniem, jak najbardziej na miejscu. Dźwięki to spec od takich produkcji jak Zawód: Szpieg, Deja Vu, Opowieści z Narnii, Królestwo niebieskie czy Telefon wiec nie musicie się obawiać buczenia i szurania, a w zamian dostaniecie dobrą, podnoszącą ciśnienie muzykę.
Film troszkę na początku męczy, za dużo gadania i tłumaczenia o co wszystkim chodzi, potem się rozkręca gdyż razem z główną bohaterką wchodzimy w głąb organizacji, która makabrycznie zaczyna przypominać sektę. Relacje robią się coraz dziwniejsze, aż w końcu…. o to właśnie chodzi, film wciąga i zamiast odkrywać karty zadaje kolejne pytania. Podobał się bardzo i czekam na więcej tak świetnie skonstruowanych intryg, filmów dopracowanych, gdzie każdy detal jest starannie dobrany i zaznaczony, gdzie nic nie dzieje się przypadkowo.

recenzja: Maciej 'temptershell' Wojtoń
edycja: Laura "yymwonderland" Zgoda

Na recenzje zapraszam również tutaj
Więcej ciekawych materiałów i nowości znajdziecie na Gildii.pl oraz na Gildii Filmu gdzie i ja piszę :)

THE EAST / Grupa “Wschód” (2013)
●●●●●●●●●

plakat:
gatunek: thriller
premiera:
świat: 20.01.2013
kraj: --.--.----
reżyseria: Zal Batmanglij
scenariusz: Zal Batmanglij
obsada: Juno i Komandor Stone Hopper z Bitwy o Ziemię

Brak komentarzy: