sobota, 8 lutego 2014

#301 QUCIKLY-SAID: I Frankenstein, Her, The Secret Life of Walter Mitty

Powracam z nowymi recenzjami, na razie krótko i na temat. Rozpiszę się jak dorwę wyczekiwanych produkcji, a to dopiero w marcu. Na dzień dobry i rozkręcenie weekendu zapraszam na opis ostatnich premier i moje bardzo subiektywne podsumowanie.


I, Frankenstein / Ja Frankenstein (2014)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Ja Frankenstein okazał się filmem zaskakująco dobrym i dopieszczonym pod względem efektów wizualnych, charakteryzacji i montażu. Ciężko jest pisać o czymś, o czym wszystko już zostało powiedziane. Pozostaje tylko wypisać subiektywne plusy i minusy tej produkcji:
NA PLUS +
- klimatyczne dark fantasy oscylujące na granicy widowiskowego Van Helsinga, a soczystej serii Underworld
- cudowna charakteryzacja i niebanalne kostiumy, szczególnie gargulców (w ludzkiej formie)
- ścieżka dźwiękowa, którą można słuchać bez końca
- obsada, lepszej mieszanki nie widziałem od dawna
NA MINUS –
- kuriozalne kostiumy / efekty demonów
- płaska, płytka i denna fabuła
- brak rozwinięcia postaci, przekoloryzowane starcia dwóch antagonistycznych sił

Her / Ona (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●
Piękny produkt od Spike Jonesa, który zachwyca nie tylko delikatnością obrazu i dźwięku, ale również subtelnością historii i jasnością przekazu. Cudna obsada, naprawdę piękna fabuła oraz ten lekki futuryzm, który urzekł mnie tak bardzo, że muzykę skomponowaną przez zespół Arcade Fire słucham już drugi tydzień.
NA PLUS +
- praktycznie wszystko, ciężko wyszczególnić szczególnie dobre elementy filmu, bo cudna jest muzyka, zdjęcia i montaż jak również swojskie (a mimo wszystko przyszłościowe) stroje i architektura
NA MINUS -
- pewna monotonność (myślę, że zamierzona) oraz drastyczność początkowych scen (konkretnie nocne rozmowy głównego bohatera)

The Secret Life of Walter Mitty / Sekretne Życie Waltera Mitty (2013)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Bardzo przekoloryzowana historia o odzyskiwaniu tożsamości i walce o życie, miłość oraz własne ja. Produkcja bazująca na powieści (której niestety nie czytałem), zasługuje na uznanie ze względu na piękne zdjęcia i porywające wizje tytułowego Waltera. Przygoda jakiej jesteśmy światkami jest bardzo kuriozalna. Dodatkowo bardzo miła dla ucha muzyka powala (bez przerywania seansu na torsje z tęczy) dotrwać do końca seansu.
NA PLUS +
- muzyka
- emocje
- zdjęcia
- montaż
NA MINUS –
- dialogi
- przekoloryzowanie
- prostota wyrażania idei

Autor: Maciej "temptershell" Wojtoń
Edycja: Laura "yymwonderland" Zgoda

Brak komentarzy: