niedziela, 25 maja 2014

#304 QUCIKLY-SAID: Joe, Transcendence, Godzilla

Mógłbym napisać, że jest to nadrabianie zaległości gdyby nie fakt dotyczący premier filmów, o których piszę poniżej. Poza filmem Joe, Transcendencja i Godzilla były w kinach zaledwie kilka i kilkanaście dni temu (Depp z najnowszego filmu wisi nawet u mnie w pokoju) i są to stosunkowo nowe recenzje. Nadrabiać zaległości sprzed kilku miesięcy na pewno będę ale wszystko w swoim czasie, a „tym czasem” zapraszam do poniższego, krótkiego tekstu.

Joe (2014)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Film to klasyczny dramat, który rozwija się bardzo powoli ale w miarę upływu czasu atmosfera zagęszcza się nieubłaganie aby w końcowych scenach dać upust zarówno aktorskim umiejętnością jak i świetnej fabule. Cage pokazuje, że jest świetnym aktorem, a jego ostatnie wpadki nie przyćmiły jego umysłu i nie uszczupliły jego zdolności. Role drugoplanowe są bardzo istotnym elementem, a historia jest na tyle interesująca aby przytrzymać praktycznie każdego widza przy ekranie do ostatnich minut.
NA PLUS +
- strona wizualna: świetne lokacje i zdjęcia
- muzyka
- aktorstwo
- scenariusz
NA MINUS -
Nie mam pojęcia?

Transcendence / Transcendencja (2014)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
Film miał być nadzieją kina science fiction w tym roku, a stał się strachem na wróble dla reżyserów zafascynowanych cyberpunkiem. Johnny Depp w filmie dotyczącym „osobliwości”, czyli filozoficzno-informatyczny żargon w żałośnie spokojnym filmie akcji osadzonym w niedalekiej przyszłości. Strasznie namieszałem ale film zrobił mi to samo. Tematyka jest bardzo intrygująca, gdyż o transcendencji pisał/pisze i kręcił/kręci  Raymond Kurzweil chociażby w dokumentach takich jak Transcendent Man czy w powieści/filmie The Singularity is Near. Kinowego chłamu nie polecam, ale twórczość Kurzweila już tak.
Na PLUS +
Chyba sobie żartujecie, że napiszę coś więcej niż efekty wizualne i miażdżąca muzyka
NA MINUS -
Reszta?

Godzilla (2014)

OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●

Godzille wszyscy znają ale czy kochają? Ogólnie są dwa obozy – maniacy MonsterMovies uwielbiający od dziecka tą pokraczną jaszczurkę albo Ci, których wręcz irytuje to „coś”. Ja jestem pomiędzy, gdyż z jednej strony lubię MonsterMovies, a z drugiej sam fakt istnienia całego cyklu Godzill mnie denerwuje. Próbowałem się nawet nawrócić, obejrzałem wszystkie filmy (z Godzillą rzecz jasna) od samego początku gdzieś do końca lat 70’ i jednak nie podziałało. Najnowszy film zachwyca zdjęciami i efektami. To naprawdę wysokiej klasy widowisko ale dla mnie ma kilka minusów.

NA PLUS +

- genialne zdjęcia i oprawa wizualna, ogromne pieniądze wydane aby ten film zachwycił obrazem - mnie zachwycił
- ścieżka dźwiękowa: BOMBOWA
- świetnie dobrani aktorzy

NA MINUS -

- za grosz oryginalności, przewidywalne i w sumie nudne (a mogliby odejść od schematu na nowej drodze życia tego stwora - szykuje się kontynuacja)
- pod względem designu stworów - ogromny minus (tu taka uwaga: równie straszny byłby gigantyczny, piankowy marynarzyk z Pogromców Duchów, gdyby użyć tych samych efektów)
- jeszcze jedna uwaga odnośnie samej anatomii gada: wygląda wręcz identycznie jak ta sprzed pół wieku czyli grubaśne nóżki, malutki łepek i kuriozalnie duże łapki (a o jego nemesis, szkoda gadać)
recenzje: Maciej Wojtoń
korekta: Kuroi Ookami
Więcej o filmach/serialach/nowościach dowiesz się na FanPage'u OniryzMovie

Brak komentarzy: