środa, 28 maja 2014

#306 The Quiet Ones (2014)

Premiera tego filmy była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Praktycznie zerowa reklama, praktycznie zero zwiastunów, a tu nagle w repertuarze kina – Uśpieni. Pierwsze pytanie – co to jest? Okazało się, że nawet obsady do końca nie doczytałem, gdyż natrafiłem na pana Jareda Harrisa i to mi wystarczyło. Premiera miała miejsce dwa tygodnie temu więc jak się postaracie to jeszcze na seans gdzieś traficie. Jest to dobry horror przywołujący na myśl takie tytuły jak Udręczeni, Kroniki opętania czy Nienarodzonego. Zapraszam do recenzji!

noc przed egzaminem z parapsychologii
Mamy lata 70’ i troszkę nadgorliwego profesora jednej ze znamienitych uczelni w Wielkiej Brytanii. Ma on paczkę napalonych studentów, których wykorzystuje do swoich paranormalnych praktyk/eksperymentów. Wydarzenia jakich podczas seansu będziemy świadkami są poparte prawdziwymi wydarzeniami.
Za reżyserię odpowiada John Pogue (Quarantine 2: Terminal), a za scenariusz pan od The Uninvited (2009) oraz debiutujący w roli scenarzysty Tom de Ville.  Poza Harrisem w filmie pojawia się Sam Claflin (The Hunger Games: Catching Fire) I Olivia Cooke (zobaczymy ją w nadchodzącej wielkimi krokami produkcji z Fishbournem pod tytułem The Signal). Muszę również wspomnieć o bardzo ciekawej ścieżce dźwiękowej do filmu skomponowanej przez coraz to lepszego Lucasa Vidala, autora muzyki do bardzo dobrego obrazu The Raven z 2012 roku. Problem jednak jest przy zdjęciach, które nie są dla mnie niczym oryginalnym, zaskakującym albo chociaż przerażającym – jak na dobry horror przystało. Odpowiada za nie Mátyás Erdély, tego jegomościa w ogóle nie znam. Żadnego filmu z jego udziałem nie widziałem i pewnie to nie świadczy najlepiej o mnie ale takie produkcje jak węgierski Delta czy miniserial Southcliffe z Rorym Kinnearem nie były mi po drodze.
studentka na egzaminie ustnym z optyki
Fabuła jest banalnie prosta i do bólu przewidywalna. Jak już wspomniałem powyżej, nasz profesor-sceptyk próbuje wytłumaczyć dziwne, parapsychiczne wydarzenia powodowane przez dziewczynę mieszkającą w specjalnym ośrodku. Razem z młokosami zaczyna rausz swoich dziwacznych eksperymentów bawiąc się przy tym w najlepsze. Już w połowie filmu możemy wyróżnić wiele klasycznych już schematów powtarzających się w wielu produkcjach z tego gatunku. Po pierwsze – lata 70’ to jeden z najczęściej wykorzystywanych okresów w paranormalnych horrorach – chociażby zeszłoroczny film Jamesa Wana o nazwie The Conjuring. Po drugie to banalne relacje między bohaterami; student podkochuje się w pacjentce, profesor w studentce, a dodatkowo kolejny młodzieniec wpieprza się tam gdzie nie trzeba. Uczony niedługo po zaskakujących wydarzeniach (plazma jak w The Haunting in Connecticut) zaczyna brać na serio sytuacje w ośrodku.
tak kończy się imprezowanie na akademikach
Wspominałem o zdjęciach, nie są zaskakujące pod względem większości ujęć czy uchwyconych lokacji ale trzeba przyznać, że węgierski operator (Mátyás Erdély) ma ogromny potencjał (piszę tylko i wyłącznie w oparciu o tą produkcję). Poza standardowymi ujęciami mamy kilka scen kręconych „z ręki” oraz postarzałe materiały prosto z ówczesnej kamery. Wiem, że to również zasługa bardzo dobrego montażu ale ceni się w tym przypadku cały skład.
Co mogę więcej powiedzieć, film dla miłośników paranormalnych zjawisk, opętań i zabaw w egzorcyzmy. Nie powiem, że się nie bawiłem bo na przeciętniaka film dzięki muzyce i charyzmie Jareda Harrisa sprawiał wrażenie ciekawszego niż w istocie był. 
autor: Maciej Wojtoń
edycja: Kuroi Ookami
The Quiet Ones / Uśpieni (2014)
OniryzMovie ocenia: ●●●●●●●●●●
wiecej o filmach/serialach/nowościach dowiesz się na FanPage'u OniryzMovie

Brak komentarzy: