niedziela, 29 czerwca 2014

#338 Pandemia i okultacja, czyli kilka słów o The Strain (I)

The Strain to nowy serialowy horror, który zadebiutuje już w połowie lipca na stacji FX. Reżyserem większości odcinków i scenarzystą ma być sam Guillermo del Toro, będący również współautorem książki o tym samym tytule. Dobrze kombinujecie! Ta książka to tak naprawdę źródło całego tego zamieszania. W sieci pełno informacji o komiksach, o dziwacznych tytułach od del Toro i ogrom rysunków – wszystko po kolei. Zapraszam na krótkie wprowadzenie do świata Mroku, Wampirów i Pandemii!

      KSIĄŻKA      
The Strain (Wirus)Chuck Hogan / Guillermo del Toro
Powieść opublikowana w 2009 roku stanowi pierwszy tom trylogii nazywanej po prostu “The Strain”. W naszym kraju ujrzała światło dzienne dopiero 3 lata później i gdzieś na jakimś forum wyczytałem, że książka miała nosić tytuł Plaga, lecz ostatecznie znamy ją pod nazwą Wirus.
Jak to się stało, że w ogóle zwróciłem uwagę na ten tytuł. Od kilku już lat nie czytam fantasy, a horrory goszczą u mnie bardzo rzadko, gdyż z całego serca oddałem się literaturze science fiction i wróżki czy też gobliny mnie trochę teraz odstraszają. Przygoda z tego typu paranormalnym horrorem zaczęła się od Guillerma. Przygotowując się do pamiętnego seansu Pacific Rim dużo czytałem o del Toro i jego osiągnięciach, nie tylko filmowych ale i artystycznych. Okazało się, że producent wykonawczy ma dużo na głowie, a sam del Toro poza całą otoczką artystyczną pisał krótkie opowiadania, z których po wielu latach powstała historia opowiedziana w trylogii The Strain. Dokopałem się do źródła i do tej powieści, która notabene już była w księgarniach. Szukałem jej co kilkanaście dni przez pół roku z powodu wyczerpanego nakładu. Dopiero kilka dni przed moimi urodzinami dopadłem aukcje na allegro i poszło.
Wirus dostał świetną okładkę w stylu pierwszego wydania amerykańskiego. Dodatkowo świetny wygląd tekstu powodował, że zamiast rozkoszować się powieścią przez długie tygodnie, zjadłem ją w kilka dni, łapiąc po kilkadziesiąt stron na raz. Aby nie tracić szybko fascynacji, co kilkadziesiąt stron czytałem po jednym zeszycie komiksu (o którym za chwilę) i tak moja przygoda była potęgowana dodatkowymi wrażeniami komiksowymi.
Fabuła jest bardzo rozbudowana, śledzimy akcję w 3 okresach czasu oraz kilku miejscach na Ziemi. Bohaterów jest w pewnym momencie kilkunastu, a mamy ciarki już po kilku stronach tekstu. Nie chciałbym za dużo zdradzić z historii, ale chyba mogę napisać to co już sam zwiastun powiedział.
Rozpoczynamy opowieść na lotnisku JFK, na którym to ląduje samolot z 200 pasażerami i z którego to nikt nie wysiada. Kontrola lotów zaskoczona, technicy próbują otworzyć drzwi – nic się nie dzieje. Atmosfera się zagęszcza, dzwonią po doktora Eph'a z CDC, który, wraz ze swoją asystentką, próbują dowiedzieć się co się stało.
Dwie setki martwych ciał, zagadkowe ślady w samolocie i problem z przepełnionymi kostnicami. A to dopiero początkowe rozdziały. Dochodzą nowi bohaterowie i historie sprzed kilkudziesięciu lat. Ciała pewnej nocy znikają, a martwi bliscy wracają do domów. Eph poznaje pewnego staruszka ze sklepu z drobiazgami, a schorowany miliarder postanawia przyjechać do Nowego Jorku.
Więcej o fabule nie powiem. Zapytacie: „gdzie te pieprzone wampiry?!” Otóż wampiry w tej książce są strasznie przebiegłe, ukryte, czekające na okazję i uwaga: bardzo biologiczne!!!
Wizja del Toro jest podobna do tego wizerunku krwiopijców znanego z filmu Blade II. Wampiry to w końcu istoty biologiczne, podobne do człowieka lecz ze zmienioną fizjologią i instynktami. Nareszcie jest tu mowa o przystosowaniach do pobierania pokarmu, dużo jest o sposobie zarażania się tym czymś (plakat i zwiastun serialu ukazują białe, robakowate, obłe pasożyty – tak, to przez te organizmy człowiek zamienia się w tą bestię). Wampiry mają specyficzny system pobierania pokarmu, w książce i w serialu na pewno będzie wytłumaczone jak i dlaczego żywią się krwią oraz Guillermo pokarze, kilka etapów przemiany. Czytając miałem piękny obraz wampirzego stwora – serial idzie o krok na przód.
The Fall / Mrok (The Strain Trilogy, #2)
The Night Eternal (The Strain Trilogy, #3)
Tak naprawdę to Wirus tylko napomknął o pladze wampirów, która prawdopodobnie będzie się powiększać na całe Stany Zjednoczone. Prawdziwa akcja ma mieć miejsce w kolejnych dwóch częściach, które jeszcze nie miały w kraju premiery.
The Fall ma mieć premierę w tym roku i nosić tytuł Mrok ale jak na razie wydawnictwo przesuwa regularnie datę wydania i jestem z tego powodu niesamowicie wkurzony. No co zrobić, jak tylko cierpliwie czekać.
W kolejnej części dowiecie się po co komu komiksy z uniwersum The Strain oraz co może zaoferować serial.






autor: Maciej Wojtoń 
edycja: Kuroi Ookami
Więcej o filmach/serialach/nowościach dowiesz się na FanPage'u OniryzMovie

Brak komentarzy: